To nie była Miłość od pierwszego wejrzenia. Nie spotkaliśmy się przypadkiem na przystanku autobusobym, nie spojrzeliśmy sobie w oczy i nie rzuciliśmy się sobie wramiona. Tak naprawde to przez pierwszy rok chodzenia do jednej klasy nie wiem czy zamieniliśmy ze sobą jedno sensowne zdanie. NIe liczę tutaj tego, że nie raz podchodził do mnie, jak i do wszystkich osób z klasy, i prosił "o drobne na wino". Zawsze mówił to z uśmiechem na twarzy, z resztą w tamtym czasie to chyb ciągle się uśmiechał. Tak przynajmniej go zapamiętałam... Hmmm... może nawet juz wtedy trochę mi sie podobał? Długo - włosy blondyn z szaro - niebieskimi oczami i do tego słicznie grający na gitarze. Zawszeu śmiechnięty, a raczej roześmiany, trochę zakręcony, zabiegany, taki tajemniczy i dziwny. Prawde powiedziawszy w pierwszej klasnie nie zwracałam na niego wiekszej uwagi, ponieważ chodził z moją, wtedy jeszcze dobrą, koleżanką. Był dla mnie wtedy po prostu, takim neutralnym kolegą z klasy: w miare sympatyczny, całkiem przystojny, ale zero kontaktu poza krótkim "cześć" - "cześć".
Najnowsze Wpisy
Kocham Cie i jednocześnie pragnę Cię nie Kochać. NIe wiem jak to jest chyba ciągle mam Ci za złe to wszystko co zrobiłeś źle, to co było tak dawno temu... Okłamywałeś mnie, oszukiwałeś, zdradziłeś. Chciałabym się zemścić, chciałabym żebyś chociaż przez chwilę poczuł sie tak jak ja wtedy... A jednak wiem, że zemsta nie ma sensu, do niczego ne prowadzi. Znowu nachodzą mnie myśli i złe przeczucia.
Chcę być po prostu szczęśliwa i mam wiele powodów do szczęścia. Panie K. napisał mi Pan żeby nie patrzeć w tył, nie oglądać sie za siebie, to jest cholernie trudne.
"Nie można żyć przeszłością, ale nie można także o niej zapomnieć"
miesiąca piątego... Za dwa dni moje urodziny hmm... Czas rozmyśleń i rozważań...
Czy mozna cały czas żyć w psychozie albo neurozie?!
Nie można... - Już nie Kochasz mnie tak jak kiedyś.
Czy mogę Ci mieć to za złe? Minęło pierwsze zauroczenie, euforia, wkradło sie przyzwyczajenie. Tak przeciez musialo być, podobnież tak jest zawsze. Konfrontacja z rzeczywistością bywa bardzo bolesna zwłaszcza, jeśli przez prawie dwa lata żyło się w jakims w wyimaginowanym, wyidealizowanym świecie. Wciąż chę żyć tymi marzeniami...
okłamuj mnie,
uśpij moją czujność,
mów mi, że jest dobrze,
mów mi, że nic się nie zmieniło,
Kochaj mnie...
Dawno już nie pisałam. Hmm... nawet bardzo dawno. tylko tak sobie myslę, że nie mam o czym pisać, a jeśli już mam o czym pisać to po prostu nie mam na to siły albo ochoty albo jedno i drugie. Moje życie jest ostatnio bardzo monotonne, chociaż nie wiem czy to jest aby napewno dobre słowo. Chyba dopadła mnie chandra sezonowa...
Linki
Brak linkówArchiwum
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- luty 2007
- styczeń 2007
- grudzień 2006
- listopad 2006
- październik 2006
- wrzesień 2006
- sierpień 2006
- lipiec 2006
- maj 2006
- kwiecień 2006
- styczeń 2006
- grudzień 2005
- listopad 2005
- październik 2005
- wrzesień 2005
- sierpień 2005
- lipiec 2005
- czerwiec 2005
- maj 2005

