Archiwum 16 września 2007


wrz 16 2007 Początek Miłości
Komentarze: 0

To nie była Miłość od pierwszego wejrzenia. Nie spotkaliśmy się przypadkiem na przystanku autobusobym, nie spojrzeliśmy sobie w oczy i nie rzuciliśmy się sobie wramiona. Tak naprawde to przez pierwszy rok chodzenia do jednej klasy nie wiem czy zamieniliśmy ze sobą jedno sensowne zdanie. NIe liczę tutaj tego, że nie raz podchodził do mnie, jak i do wszystkich osób z klasy, i prosił "o drobne na wino". Zawsze mówił to z uśmiechem na twarzy, z resztą w tamtym czasie to chyb ciągle się uśmiechał. Tak przynajmniej go zapamiętałam... Hmmm... może nawet juz wtedy trochę mi sie podobał? Długo - włosy blondyn z szaro - niebieskimi oczami i do tego słicznie grający na gitarze. Zawszeu śmiechnięty, a raczej roześmiany, trochę zakręcony, zabiegany, taki tajemniczy i dziwny. Prawde powiedziawszy w pierwszej klasnie nie zwracałam na niego wiekszej uwagi, ponieważ chodził z moją, wtedy jeszcze dobrą, koleżanką. Był dla mnie wtedy po prostu, takim neutralnym kolegą z klasy: w miare sympatyczny, całkiem przystojny, ale zero kontaktu poza krótkim "cześć" - "cześć".

kropka_nad_i : :